Matematyka, która boli

Policzyliśmy wspólnie:

4 godziny × 20 dni × 12 miesięcy = 960 godzin rocznie.
Przy stawce 50 zł/h to 48 000 zł rocznie. Na przepisywanie danych.

I to nie jest wyjątek. To standard w polskich MŚP produkcyjnych.

Dlaczego tak to wygląda

W większości firm produkcyjnych ktoś robi dokładnie to samo. Kopiuje, wkleja, sprawdza, poprawia. Bo "system nie łączy się z systemem" albo "Excel jest prostszy".

Ale Excel nie skaluje się. Gdy firma rośnie, rośnie też czas spędzony na ręcznej robocie. A z czasem pojawiają się błędy - bo człowiek nie jest maszyną do kopiowania danych.

Typowe scenariusze:

  • Kierownik magazynu ręcznie porównuje stany z zamówieniami
  • Księgowa eksportuje dane z ERP do Excela, bo "w systemie nie widać"
  • Dyrektor produkcji tworzy raporty kopiując dane z trzech źródeł

Co zrobiliśmy

Połączyliśmy dane z ERP z arkuszem. Jeden przycisk generuje raport stanów. Automatyczne alerty gdy coś spada poniżej minimum.

Efekt: 4 godziny dziennie zamieniły się w 15 minut.

Kierownik magazynu teraz zajmuje się tym, do czego został zatrudniony - optymalizacją, nie przepisywaniem. Firma zyskała 945 godzin rocznie kompetentnej osoby, która robi prawdziwą pracę zamiast pracy biurowej.

Ile godzin tygodniowo tracisz

Zanim pomyślisz o nowym systemie za setki tysięcy, sprawdź: ile godzin Twoi ludzie spędzają na "pracy w Excelu"? Często rozwiązanie nie wymaga nowego ERP. Wymaga lepszego połączenia tego, co już masz.

Chcesz zobaczyć, gdzie Twoja firma traci przez brak danych?

15 minut rozmowy wystarczy, żeby pokazać pierwsze miejsca, gdzie decyzje na czuja kosztują Cię pieniądze.

Umów bezpłatną rozmowę